Niespodzianki nie było. Na wrześniowym posiedzeniu amerykański Fed podwyższył stopy procentowe o 25 punktów bazowych, podnosząc tym samym przedział wahań dla stopy funduszy federalnych do 3,75-4,00 proc. Decyzja była oczekiwana przez rynek. Była też podjęta jednogłośnie, co uratowało jedność wśród członków Fed i wzmocniło wiarygodność banku centralnego.

To pierwsza podwyżka stóp procentowych w USA od lipca 2023 roku i pierwsza ich zmiana od grudnia 2025 roku.

Z opublikowany projekcji wynika, że członkowie Fed widza jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych do końca 2026 roku i ich stabilizację w roku 2027. To już lekko może zaskakiwać, bo rynek terminowy przed dzisiejszym posiedzeniem wyceniał dwie podwyżki po 25 punktów bazowych do końca tego roku, a do końca 2027 roku wyceniał łącznie podwyżki o 100 punktów bazowych. Stąd nową projekcje stóp można uznać za umiarkowanie gołębią.

Czy faktycznie taki będzie odbiór całego posiedzenia inwestorzy przekonają się dziś po godzinie 20:30, czyli po konferencji szefa Fed Kevina Warsha.

W kolejnych latach, czyli w 2028 i 2029 roku, członkowie Fed widzą po jednej obniżce stóp procentowych w USA.

W pierwszej reakcji na decyzję Fed dolar umocnił się do innych walut, w tym do euro. Złoto lekko potaniało. Nieco wzrosła zmienność na Wall Street. Rentowność 10-letnich obligacji, która spadał przed decyzją Fed, ruszyła w górę.